Gdzie pomoc ?
Gdzie las wyciągniętych rąk ?
Gdzie odbija się echo wołania ?
Gdzie zawracają prośby ?
Gdzie kończy się ciemno ?
Dlaczego nie świeci ?
Dlaczego się złości ?
Dlaczego nie ma wyobraźni ?
Dlaczego zwodzi ?
Pieprzone białe mleko się wylało.
Nikt nie będzie nad nim płakał.
Psalm 121
OdpowiedzUsuń na zawsze
Wznoszę swe oczy ku górom:
Skądże nadejdzie mi pomoc?
Pomoc mi przyjdzie od Pana,
co stworzył niebo i ziemię
On nie pozwoli zachwiać się twej nodze
ani się zdrzemnie Ten, który cię strzeże.
Oto nie zdrzemnie się
ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.
Pan cię strzeże,
Pan twoim cieniem
przy twym boku prawym
Za dnia nie porazi cię słońce
ni księżyc wśród nocy.
Pan cię uchroni od zła wszelkiego:
czuwa nad twoim życiem.
Pan będzie strzegł
twego wyjścia i przyjścia
teraz i po wszystkie czasy.
O Boże ! Anonimowi mnie zaatakowali !
OdpowiedzUsuń na zawsze