Wbity obcas pojawia się bardziej.
Sięgasz po słuchawkę i odbijasz się od tęsknoty.
Trzask.
Melancholii w pysk.
Plask.
Podnosi się i dzwoni znów.
W głowie klekocze.
Plask.
Rzucasz telefonem.
Płuczesz ręce we wnęce.
Grabisz liście spojrzeniem.
Robisz wszystko byleby nie pomyśleć.
Plask.
Oblizujesz się smakami wspomnień.
Trzask.
0 komentarze:
Prześlij komentarz