środa, 9 grudnia 2009

Retrospekcja

Zbieram cząstki siebie
Porozlewane po niebieskich migdałach
Zabałaganione, wylęknione
Ucieszone, zmęczone

W przeddzień wybuchu bomby próżności
Czułem na niebie wszystkie swoje kości
Teraz pozostały tylko nudności

Przywołanie wspomnienia tego istnienia
To wyczyn odważny nie lada
Wystraszona dusza w kącie kuca blada

W pamięci ciągle przeszłość swędzi
Dopóki się jej nie przepędzi
Nie przypomni i nie przeżyje.
Przeżuje i nie pojmie.

Gmeram i gmeram i nie wiem czy się dogmeram.

środa, 2 grudnia 2009

Niebo

Wymalowałem chcicą całą przestrzeń od czaszki do czaszki.
Ciepłymi wizjami dominikańskiego nieba.
Zawsze mogę tam pojechać gdy zajdzie potrzeba.

W ramach przygotowań do wyjazdu
Nadgryzę kawał czekolady
W kącikach ust zostawię skrawki
i będę miał powód do poprawki

sobota, 28 listopada 2009

Haiku na ciągniku

O Ja Pierdole !
Jakie wielkie pole !

czwartek, 5 listopada 2009

Zimne wspomnienie

Strzepuję zapałkę z pleców.
Biała całość przenika resztkę ciemności.
Wygięta w kilka stron zapłonie na chwilę.
Pozorne ciepło zawinięte w chorągiewkę wiatru.

Pomiędzy przestrzenią dobra i zła.
Zaistniało kilka zdarzeń.
Pomiędzy kolorami czerni i bieli.
Powstała platforma nagich sytuacji.

Bez chleba, wody i powietrza.
W strumieniu zimnych kropli oczekiwań.
Zgoła samotny, stromy podnóżek utrapień.

Zmieni się, czy się nie zmieni ?
Zdecyduje się, czy się nie zdecyduje ?
Zapali się czy zgaśnie ?

środa, 4 listopada 2009

Zakotwiczony

We mnie mgła opadająca.
Następny krok. Maska w masce.
Zanurzony w głębokiej wodzie.
Przewidywalność logiki wzbudza furię.

W kulach z mroku odbijam światło.
Wysysające światło zadają się z czernią.
Smutne i straszne.

Zakotwiczony w sklonowanych marzeniach.
Umiłowany brat i siostra w kształcie idealności.
Gdzie dotyk ? Gdzie iskra ? Gdzie logika ?
A światło ? Któż zgasił światło ?